Opublikowano:

Czytanie i dzieci

krzysia

Wymyśl coś, żeby mój syn zaczął w końcu czytać, powiedziała do mnie ostatnio koleżanka. Wspomniany syn ma lat jedenaście i czytać nie lubi, podobnie jak wielu jego rówieśników z ery internetu i tabletów. Czytanie jednak wcale nie jest rozrywką odchodzącą w przeszłość, wypieraną przez świat gier sieciowych, filmów i łatwo podanej internetowej papki.

Jako matka w tej akurat dziedzinie, mogę powiedzieć, że odniosłam sukces. Moje dzieci czytają. Czytają dużo i nie wyobrażają sobie bez tego życia. Każdemu wakacyjnemu wyjazdowi towarzyszy plecak książek, których w dodatku niepokojąco przybywa przed powrotem do domu. Nie jest to zaskakujące. Czytam ja, czyta mąż, dzieci czytających rodziców również czytają.

Zresztą własnym dzieciom czytam głośno niemal od ich urodzenia. Począwszy od wierszyków Brzechwy i Tuwima towarzyszących nam już w wieku niemowlęcym, poprzez coraz doroślejszą lekturę (obecnie wraz z dziesięcioletnim synem jesteśmy w połowie Władcy pierścieni). Wieczorne czytanie jest moim ulubionym sposobem spędzania z dzieckiem czasu, ulubionym również przez dziecko. Co więcej, uważam, że nie powinno się ono kończyć w momencie, gdy dziecko nauczy się czytać samo!

W wieku około siedmiu lat nadchodzi niebezpieczny dla czytelnictwa moment, gdy możliwości intelektualne obcowania z tekstem nie idą w parze z umiejętnością czytania. Tekst, który dziecko może zainteresować, często jest zbyt trudny do samodzielnego przeczytania. Czynność czytania sprawia jeszcze kłopoty, dziecko gubi się w gąszczu liter, a historyjki, które umie samo przeczytać, są po prostu nudne. Bo bez względu na to, czy Ala ma kota, czy też ma tablet, to nie jest to informacja, która jest atrakcyjna dla siedmiolatka. Gdy w tym momencie przestajemy czytać własnemu dziecku, bo samo umie, bo powinno ćwiczyć, bo przecież jest już za duże, niejednokrotnie zniechęcamy je, zanim samodzielnie będzie w stanie odkryć magiczny świat książek.

krzysia i potworny postnik_cut
Książka na zdjęciu: „Krzysia i potworny postnik”

Czy dziecko polubi czytanie, w dużej mierze zależy od tego czy trafi na swoją książkę.

Wydaje mi się również, że to, czy dziecko polubi czytanie, w dużej mierze zależy od tego, czy trafi na swoją książkę. Na historię, która je zafascynuje i na zawsze przekona, że książki są bramą do niezwykłego świata wyobraźni. W gąszczu kolorowych wydawnictw często rodzicom trudno znaleźć wartościową pozycję, którą mogą zaproponować swoim dzieciom. Lektury szkolne niestety też niekoniecznie idą w parze z zainteresowaniami współczesnych uczniów. Dodatkowo dużo łatwiej znaleźć wartościowe, pięknie wydane książki popularnonaukowe z każdej chyba dziedziny dostosowane do możliwości percepcyjnych dzieci w różnym wieku, niż ciekawą i dobrze napisaną powieść adresowaną do dzieci młodszych.

Szukającym polecić mogę parę książek ulubionych przez mojego młodszego syna, ale chciałabym napisać o jego ostatniej fascynacji czytelniczej. Dwie książeczki Frances Watts o przygodach Krzysi, która, choć jest dziewczyną, chce zostać rycerzem, pochłonął w ciągu godziny i zapytał, kiedy wreszcie ukażą się dalsze części. Krzysia i tajemnica mieczy oraz Krzysia i intryga z trucizną, wydane przez małe Wydawnictwo Literówka, to opowieści przeznaczone dla dzieci w wieku 6 – 9 lat. Akcja jest wartka, prosta, ale nie nazbyt uproszczona, napisana ładnym językiem.

Ogromną zaletą książki są wyróżniające się na tle innych propozycji ilustracje. Czcionka jest przyjazna mało wprawnym czytelnikom. Krótkie rozdziały sprawiają, że czyta się ją szybko. Jest to doskonała pozycja zarówno dla dziecka, które nabiera wprawy w samodzielnym czytaniu, jak też do głośnego czytania dziecku młodszemu. Razem z synem czekamy na ukazanie się dalszych tomów. Wniosek nasuwa się sam. Czytajmy na głos swoim dzieciom, niezależnie od tego, czy dziecko ma 5, 10 czy 15 lat. Innej drogi nie widzę.

Autorka: Weronika Szelęgiewicz – polonistka, autorka baśni „Koniberki”, radna, mama, aktywna krakowska inicjatorka działań wspierających rozwój kulturalny i literacki wśród uczniów.

Seria o Krzysi jest dostępna w naszym sklepie: TU

Zdjęcia autorstwa: Strefa Psotnika – blog o książkach dla dzieci

Opublikowano:

Targi Książki w Białymstoku

targi_bialystok

Zapraszamy Państwa na VII Międzynarodowe Targi Książki, które odbędą się w gmachu Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku, w dniach 20-22 kwietnia 2018 roku.

To będzie nasza druga wizyta na targach. Przygotowani i „uzbrojeni” w zakładki będziemy czekać na Państwa na wspólnym stoisku, wraz z Wydawnictwem Albus.

Z racji technicznych musimy uczciwie uprzedzić, że w katalogu wystawienniczym oraz na fryzie stoiska nazwa „Wydawnictwo Literówka” nie będzie widoczne. Natomiast będzie zaznaczony nasz wystawienniczy partner tj. Wydawnictwo Albus, i pod tą nazwą będziemy obecni.

Za niedogodności przepraszamy i mamy nadzieję, że nie będzie to duże utrudnienie.

Do zobaczenia w Białymstoku!

Opublikowano:

Niech żyje papier w Muzeum Etnograficznym

niech żyje papier

Przez dwa dni, 7 i 8 kwietnia w Muzeum Etnograficznym w Warszawie swoje święto będzie miał papier.

Impreza pod hasłem „Niech żyje papier” jest organizowana przez  magazyn „Zwykłe życie”. Jest wydarzeniem cyklicznym i przybliża odwiedzającym to wszystko co z papierem jest związane. Goscić będą branże: wydawnicza i drukarska. Stałym elementem są warsztaty. Będzie to okazja do uzupełnienia biblioteczki oraz poznania nowych tytułów.

Wszystkich fanów papieru bardzo serdecznie  zapraszamy do Muzeum Etnograficznego, na ul. Kredytową 1.

Opublikowano:

GOŚĆ W LITERÓWCE – RYCERKA OKIEM IZY SZOLC / Felieton

Iza Szolc _Krzysia_Komicz

Rycerka w try miga. Osobliwy to los epoki: uchodzić za najbardziej ciemną i przesądną, a jednocześnie zyskać najwięcej ciemnych przesądów dotyczących siebie samej. Tak oczywiście! Mówię o średniowieczu.

Poczytuję sobie uroczy fragment z książeczki dla dzieci autorstwa Frances Watts. Tytuł „Krzysia i turniejowe turbulencje”.  Proszę: „Oba konie pędziły wprost na siebie. Tłumiony przez hełm tętent końskich kopyt był jedynym dźwiękiem w głowie Krzysi. Patrząc przez otwory przyłbicy, skupiła wzrok na lancy swojego przeciwnika. Była wymierzona prosto w jej klatkę piersiową.” Fajna ta Krzysia i ja ją lubię. A że niewiele ma wspólnego z jakąś Krzysią z dajmy na to najbardziej turniejowego średniowiecznego wieku, tego XIII (bo przypominam, że średniowiecze trwało prawie tysiąc lat) jakoś mi nie przeszkadza. Książka jest stworzona dla współczesnych dziewczynek, a nie dla tamtych, które minęły. I swoją nadzieję rozbudzania marzeń, promowania odwagi, zadziorności i indywidualizmu – spełnia.

Czytaj dalej GOŚĆ W LITERÓWCE – RYCERKA OKIEM IZY SZOLC / Felieton

Opublikowano:

IBBY POLECA

Książki dla dzieci już dawno przestały być odosobnioną podgrupą, kojarzoną z czymś mniej ważnym albo błahym. Dorośliśmy do wniosku, że książka dla dzieci jest szalenie ważnym pierwiastkiem kulturotwórczym.

Wiele osób śledzi rynek książki dziecięcej, ze względu na jej walory artystyczne, literackie a także trendsetterskie. Właśnie to ostatnie słowo jest kluczem do międzynarodowej organizacji IBBY. Składanka liter po rozszyfrowaniu brzmi tak: International Board on Books for Young People.  Jest to organizacja non-profit, zajmująca się promocją literatury dziecięcej i młodzieżowej. Została założona w Zurychu w 1953 roku i ma obecnie 70 sekcji, działających w różnych państwach na świecie. Nasza polska sekcja istnieje od 1973 roku, czyli 45 lat.

Czytaj dalej IBBY POLECA

Opublikowano:

DOBRY CZYTELNIK

Już zdążyliśmy zapamiętać nawet, że czytanie pogłębia empatię, że rozwija mózg i wyobraźnię. Rzeczywistość jest jednak taka, że wciąż więcej ludzi w naszym kraju nie czyta, a słowo „czytelnik” odnosi się do około 10% polskiego społeczeństwa (min. 7 książek rocznie).

Czytelnik prawdę ci powie. Co jakiś czas docierają do nas, niby przypadkiem wszelkie memy lub badania mówiące o korzyściach płynących z czytania. Większość publikacji skupia się na zachęcaniu do czytania, a czy zastanawialiście się czego czytelnik robić nie powinien?

Czytaj dalej DOBRY CZYTELNIK

Opublikowano:

BEZ AUDIOBOOKA NIE MA WYOBRAŹNI – ROZMOWA Z ANNĄ SENIUK

AnnaSeniuk, Stabeusz, Literówka

Rozmowa Katarzyny Karczyńskiej z Radia Zielona Góra z aktorką Teatru Narodowego, wykładowcą Akademii Teatralnej w Warszawie Anną Seniuk o dzieciach, wyobraźni i audiobooku „Proszę słonia”.

Katarzyna Karczyńska: Pani Aniu, pozdrowienia z Zielonej Góry. Lubi Pani to nasze miejsce?

Anna Seniuk: Muszę przyznać, że bardzo tęsknie za Zieloną Górą. Ostatnio kontakty się urwały, a mam tam wielu przyjaciół i znajomych, z którymi chciałabym się zobaczyć, jednak jest to dość daleko. Parę lat, które tam spędziłam – oczywiście z przerwami – ze spektaklami z „Dulską” i z „Ożenkiem”, bardzo mnie związały z tym miastem. Bardzo mi się ono podoba, znam miasto i okolice, i bardzo tęsknię za Zieloną Górą. Czytaj dalej BEZ AUDIOBOOKA NIE MA WYOBRAŹNI – ROZMOWA Z ANNĄ SENIUK

Opublikowano:

NA CO DZIECIOM BAŚNIE?

koniberki, baśń

Wybierając dziecku książkę na dobranoc, często sięgamy po własne wspomnienia. Mamy w głowie krótkie bajki, opowieści, legendy oraz dobre baśnie.  I chyba te ostatnie są tym, do czego dzieci wracają najchętniej.

Profesor Grzegorz Leszczyński jest kierownikiem Pracowni Badań nad Literaturą Dziecięcą i Młodzieżową w Instytucie Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Jego wypowiedź dla Rzeczypospolitej (Publikacja: 04.04.2010) o kondycji polskiej literatury dziecięcej nie pozostawia złudzeń. Bez baśni jesteśmy niekompletni.

Przytoczmy fragment wypowiedzi:

Czytaj dalej NA CO DZIECIOM BAŚNIE?

Opublikowano:

KONIBERKI NA II FESTIWALU KSIĄŻKI W OPOLU

weronika szelęgiewicz

Opolski Festiwal Książki 2017, jak zwykle był pełen autorów i czytelników.

W tym roku miała miejsce druga edycja Festiwalu Książki w Opolu i pierwszy udział naszego wydawnictwa w wydarzeniu.  Pośród wielu autorów, chcąc przybliżyć dzieciom postać koniberka, zaprosiliśmy do Opola autorkę, Weronikę Szelęgiewicz, która promowała swoją baśń dla dzieci pt. „Koniberki”.

Opublikowano:

Najlepszy audiobook w RDC

Rozmowa z naszą wydawczynią, Iwoną Stabeusz o Nagrodzie Głównej jaką audiobook dla dzieci „Proszę słonia” otrzymał w 2014 roku od Komitetu Ochrony Praw Dziecka.

Razem z prowadzącą audycję Beatą Jewiarz, przypominamy postać autora, Ludwika Jerzego Kerna. Mimo upływu lat jego twórczość i celność wypowiedzi nie straciła na aktualności. Anna Seniuk wspaniale przeczytała opowieść o niecodziennej przyjaźni słonia Dominika i chłopca Pinia, czyniąc audiobook wyjątkowym.

Niezaprzeczalnym faktem jest, że „Proszę słonia” ma szczęście do aktorów. Kiedyś postaciom z kreskówki (TVP) „Proszę słonia” głosu udzielały takie znakomitości jak Irena Kwiatkowska czy Ludwik Benoit. Teraz, nasz audiobook najlepszym dla dzieci czyni wyjątkowa postać Anny Seniuk, która na nowo tchnęła życie w książkę, nadając jej nową jakość.