Opublikowano:

NA CO DZIECIOM BAŚNIE?

koniberki, baśń

Wybierając dziecku książkę na dobranoc, często sięgamy po własne wspomnienia. Mamy w głowie krótkie bajki, opowieści, legendy oraz dobre baśnie.  I chyba te ostatnie są tym, do czego dzieci wracają najchętniej.

Profesor Grzegorz Leszczyński jest kierownikiem Pracowni Badań nad Literaturą Dziecięcą i Młodzieżową w Instytucie Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Jego wypowiedź dla Rzeczypospolitej (Publikacja: 04.04.2010) o kondycji polskiej literatury dziecięcej nie pozostawia złudzeń. Bez baśni jesteśmy niekompletni.

Przytoczmy fragment wypowiedzi:

„Baśń to gatunek idealny, od zarania świetnie sprawdzone przedszkole ludzkości, elementarz osobisty uczący systemu wartości, w którym dobro zwycięża, a zło musi być ukarane. Nie możemy więc wolno puścić wilka i zaprzyjaźniać się z nim, bo postanowił zostać jaroszem, choć przedtem zjadł Czerwonego Kapturka i babcię. To wbrew baśniowej logice. Przy takiej wersji wydarzeń młody czytelnik nigdy nie zrozumie toposu wilka, nie pozna ważnego kodu kulturowego. Wilk jest uosobieniem zła, podobnie jak Baba Jaga. Uważam, że tak jak nie należy chronić dziecka przed przerażającą bądź dziwną ilustracją (bo i taką powinno oglądać, by dobrze rozwijała się jego wrażliwość i wyobraźnia) – tak też nie powinno się chronić go przed okrucieństwem zawartym w baśniach. Pokazywanie tylko dobra i piękna to pozbawianie dzieci tej drugiej części świata. To tak jakby próbować wmawiać im, że doba nie ma nocy, a w roku są tylko dni pogodne. Potem te dzieci w wieku nastoletnim są przerażone światem, złem i są kompletnie nieprzystosowane do życia.” 

Koniberki

Dzieci są ważne, właściwie są najważniejszą częścią społeczeństwa – moim zdaniem. Dlatego budowanie ich świadomości o życiu w sposób bezpieczny, ale skuteczny jest tak istotne. Jako rodzice nie zawsze mamy środki do wyłuszczenia zachowań ludzkich, czasem zupełnie niesprawiedliwych w przedszkolnej czy podwórkowej rzeczywistości. Wtedy z pomocą przychodzi nam literatura. W niej znajdujemy opisy, konteksty do zachowań. Korzystajmy z tego. Dobra baśniowa opowieść, w której moralizatorstwo nie występuje, a nauka wchodzi podprogowo jest cennym źródłem wiedzy. Losy bohaterów, ich cechy osobowości czy zachowania pełnia rolę lustra, w którym dzieci mogą się przejrzeć. koniberki

Baśń, która odpowiada współczesnej rzeczywistości, ale równocześnie nie ma w niej scen drastycznych, to właśnie są „Koniberki”. Pokazują życie w sposób dla dziecka łatwo przyswajalny, pozwalający mu się w nim odnaleźć i z nim identyfikować. To co istotne w opowieści, to sprawczość. Autorka wyraźnie pokazuje rozwiązania życiowych sytuacji, które znamy z własnego doświadczenia. Co więcej, wskazuje przyczyny kłopotów. Dzieci mimochodem rozpoznają mechanizmy postępowań i skutki podejmowanych decyzji. W sposób subtelny uczą się życia. W bezpiecznym otoczeniu możemy doświadczyć z dzieckiem nawet tak trudnych momentów jak odejście bliskiej osoby. Jest to ostatni rozdział książki, który pięknie oswaja dziecko z tą częścią naszego życia, nie czyniąc z niej aktu rozpaczy i tragedii. Śmierć Rozetki jest zamknięciem całej opowieści i pewnego cyklu w życiu łąkowych stworzeń (koniberków), który łatwo możemy zaadoptować do własnych potrzeb. W końcu nie każdy ma dar łatwego odpowiadania na egzystencjalne pytania swoich dzieci.  Dobra baśń może nam w tym pomóc. I pamiętajmy, że w baśni (nie mylić z bajką) dobro zawsze wygrywa.

Baśń „Koniberki” możesz kupić w naszym sklepie – KLIK

O.R.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *